SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Michał Kobosko: dobrze, że PiS całościowo ureguluje media publiczne

- Rada Mediów Narodowych ma chyba w zamyśle funkcjonować jak Wydział Propagandy KC PZPR. Sądząc z zapisu projektu dotyczącego sposobu doboru członków i ich zadań Rada ma pilnować, by media narodowe „obsługiwały odcinek komunikacyjny” partii - ocenia dla Wirtualnemedia.pl Michał Kobosko, dyrektor polskiego biura think-tanku Atlantic Council i redaktor portalu Project Syndicate.

Podoba mi się sam fakt, że PiS zajął się całościowym uregulowaniem rynku mediów publicznych. Tego bardzo brakowało za rządów PO, premier Donald Tusk popełnił ogromny błąd, że nie chciał w ogóle pochylić się nad uporządkowaniem sytuacji prawno-finansowej tak istotnych państwowych firm jak TVP i Polskie Radio. Efektem były falujące z roku na rok przychody z abonamentu, pamiętne apele o ratowanie Radia przed upadłością, wreszcie zalew reklam, który uczynił z TVP telewizję taką samą jak wszystkie inne, czysto prywatne. Dobrze zatem, że PiS ma odwagę wyjść z koncepcją całościową. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego kilkanaście dni przed ujawnieniem tego projektu PiS przeforsował projekt tzw. małej ustawy medialnej. Skoro mieli niemal gotowy duży projekt, po co wychodzili z małym, narażając się na słuszne ataki międzynarodowych instytucji, organizacji i wielkich mediów światowych? Pachnie tu chaosem i tarciami wewnętrznymi w partii i zależnych od niej mediach prywatnych.

Przekształcenie TVP i Polskiego Radia ze spółek prawa handlowego w państwowe osoby prawne to może być dobry pomysł w założeniu - który jednak spotka się z polską rzeczywistością polityczną. Tym samym bowiem TVP, PR i PAP zostaną instytucjami stricte politycznymi. Ten kto będzie akurat przy władzy, będzie mógł wyciskać z mediów publicznych pełnienia roli tuby propagandowej rządu.

Rada Mediów Narodowych ma powstać wyłącznie po to, by wyłączyć z gry konstytucyjny organ, jakim jest KRRiT. Krajowa Rada będzie zatem już tylko kwiatkiem do kożucha, dla porządku i spokoju zostanie połączona przez panią minister Annę Streżyńską z Urzędem Komunikacji Elektronicznej - i na tym jej realny żywot się zakończy.

Natomiast Rada Mediów Narodowych ma chyba w zamyśle funkcjonować jak Wydział Propagandy KC PZPR. Sądząc z zapisu projektu dotyczącego sposobu doboru członków i ich zadań Rada ma pilnować, by media narodowe „obsługiwały odcinek komunikacyjny” partii. Niczego więcej nie należy się spodziewać - chyba że PiS zgodzi się spluralizować sposób wyboru członków Rady i odda np. 2 z 5 miejsc w Radzie przedstawicielom mniejszości parlamentarnej lub środowisk twórczych.

Wiem, że twardy elektorat PiS oczekuje igrzysk polegających na czystkach do gołej ziemi. W mediach, urzędach, spółkach skarbu państwa itd. Ale wybór "opcji zerowej” w Polsce zawsze brzydko pachnie, bo kojarzy się ze stanem wojennym i PRL-em. Kto i na jakich podstawach miałby przeprowadzać lustrację czy weryfikację pracowników tych trzech instytucji? Kto uwierzy, że dokonanie takiej czystki będzie miało charakter merytoryczny i profesjonalny? W dodatku należy się obawiać o funkcjonowanie mediów publicznych w okresie przejściowym. Chyba, że na miejsce zwalnianych przyjdą osoby, które już są skoszarowane i przygotowywane do nowych zadań.


Michał Kobosko, dyrektor polskiego biura think-tanku Atlantic Council, redaktor portalu Project Syndicate, prowadzący pasma „Dzieje się na żywo” w Wirtualnej Polsce,  w przeszłości redaktor naczelny m.in. „Newsweeka”, „Wprost” i „Dziennika Gazety Prawnej

Dołącz do dyskusji: Michał Kobosko: dobrze, że PiS całościowo ureguluje media publiczne

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
hejt
Kobosko zapomniał kim był i co robi...
0 0
odpowiedź
User
Yogidługonogi
Powiem szczerze: nie znam się na ustawach, nie czytałem projektu ani małej, ani dużej ustawy medialnej. Ale mam oczy i widzę: w ramach dzisiejszej, podobno nienajgorszej ustawy, media publiczne stoczyły się tak, że prestiż zawodu dziennikarza w powszechnej opinii spadł daleko poniżej prostytutki hotelowej. A tu w dodatku zmiany ocenia prominentny przecież przedstawiciel środowiska. Jakiś absurd. Niech wreszcie przyjdzie ta miotła.
0 0
odpowiedź
User
San Martin
Mam wrażenie, że Polska niepomna swoich historycznych doświadczeń znów pcha głowę pod gilotynę. Odwracanie się od Europy, mając Putina u boku, to ma być patriotyzm?! Czy nie czas na opamiętanie?
Orban nas uratuje?
0 0
odpowiedź